Homofobiczny atak to dla kodeksu karnego „zwykłe pobicie”
Polski kodeks karny surowiej ściga przemoc i nawoływanie do nienawiści z powodu rasy, narodowości czy wyznania — ale motywacji homo- i transfobicznej w ogóle nie widzi. Skutek: pobicie za trzymanie się za ręce jest traktowane jak każda inna bójka, a ofiary rzadko w ogóle idą na policję. Razem chce dopisać orientację i tożsamość płciową do przepisów o przestępstwach z nienawiści i karać je tak jak zbrodnie rasistowskie czy antysemickie.
