Co pokazuje ci platforma i dlaczego: sprawa jawności algorytmów

Algorytmy wielkich platform decydują, jakie treści widzimy, co jest promowane, a co ukrywane — a ich zasady pozostają tajemnicą handlową. Do tego dochodzi nachalny telemarketing i automatyczne połączenia. Razem chce obowiązku ujawniania zasad działania algorytmów dużych platform i skutecznej walki z robo-callami.

Infrastruktura centrum danych — sprzęt przetwarzający dane wielkich platform internetowych

To, co pojawia się na naszym ekranie — które posty widzimy, które opinie wydają się powszechne, które treści docierają dalej, a które giną — rozstrzyga algorytm rekomendacji, którego reguł nie znamy. Wielkie platformy społecznościowe traktują je jak tajemnicę handlową, choć w praktyce współkształtują one debatę publiczną, wynik wyborów i to, jakie emocje krążą w sieci. Razem chce, by zasady działania tych algorytmów przestały być zamkniętą skrzynką i podlegały obowiązkowi ujawnienia.

Dlaczego tajny algorytm to problem publiczny?

Bo jego skutki są publiczne, choć decyzje zapadają prywatnie. Algorytm dobierający treści pod maksymalne zaangażowanie premiuje to, co budzi silne emocje — a więc często treści skrajne, sensacyjne i dzielące, bo właśnie one zatrzymują uwagę najdłużej. Ta sama mechanika, która zwiększa czas spędzony w aplikacji, potrafi wzmacniać dezinformację i mowę nienawiści, o której piszemy w tekście o mowie nienawiści w sieci. Kiedy reguły są tajne, nie da się sprawdzić, czy platforma nie promuje jednych treści kosztem innych ani czy nie dyskryminuje określonych grup.

Unia dostrzegła ten problem i w akcie o usługach cyfrowych nałożyła na największe platformy obowiązki przejrzystości: muszą one udostępniać główne parametry swoich systemów rekomendacji i poddawać się audytom ryzyka (rozporządzenie (UE) 2022/2065 o usługach cyfrowych (DSA), EUR-Lex). To krok w dobrą stronę, ale egzekwowanie tych przepisów wobec globalnych korporacji dopiero się rozkręca, a krajowe prawo może domknąć je konkretnymi wymogami i sankcjami.

Skąd bierze się nachalny telemarketing?

Z tego samego źródła: handlu danymi i braku realnej kontroli. Automatyczne połączenia, tak zwane robo-calle, i masowy telemarketing opierają się na bazach numerów i profili kupowanych na rynku danych. Polskie prawo formalnie zakazuje marketingu bezpośredniego bez zgody odbiorcy (ustawa Prawo komunikacji elektronicznej, ISAP), a mimo to natrętne telefony pozostają codziennością, bo egzekwowanie zakazu jest słabe, a nadawcy ukrywają się za podstawionymi numerami. Skuteczna walka z tym zjawiskiem wymaga realnych narzędzi po stronie państwa i operatorów, a nie kolejnej zgody do odklikania.

To wszystko wraca do prawa, które rozwijamy w tekście o kontroli nad danymi: dopóki nasze numery i profile krążą po rynku bez naszej wiedzy, dopóty telemarketing i profilowanie mają z czego czerpać.

Co proponuje Razem

Będziemy zwalczać nachalny telemarketing, w szczególności tzw. robo-calle. Wprowadzimy obowiązek ujawniania zasad działania algorytmów dużych platform społecznościowych.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Polska wolności, równości i solidarności”, pkt 11, partiarazem.pl
  • Obowiązek ujawniania zasad algorytmów — duże platformy muszą jawnie pokazać, według jakich kryteriów promują i ukrywają treści, tak by dało się to poddać kontroli.
  • Skuteczna walka z robo-callami — realne narzędzia dla państwa i operatorów, by blokować masowe automatyczne połączenia i podstawione numery.
  • Egzekwowanie zakazu marketingu bez zgody — istniejące prawo musi być wykonywane, a nie pozostawać martwym przepisem.

Źródła i dalsza lektura